Antoine Cierplikowski – ekscentryczny wizjoner, który zainspirował powstanie kimona Excentric DNA
Kiedy inspiracja przychodzi z nieoczywistych miejsc
Tworząc kolekcję Safari dla Moon Blossom, wiedziałam, że jedno z kimon będzie inne. Bardziej szalone. Bardziej ekstrawaganckie. Bardziej moje. Tak właśnie powstało kimono Excentric DNA – model, który zawdzięcza swój wyjątkowy charakter jednemu człowiekowi: Antoine’owi Cierplikowskiemu. Bo jeśli on mógł spać w kryształowej trumnie i farbować włosy na niebiesko, to ja zdecydowanie mogłam zatańczyć w inspirowanym nim kimonie z Masajami.
Kim był Antoine Cierplikowski?
Antoine, a właściwie Antoni Cierplikowski, urodził się w 1884 roku w Sieradzu. Świat poznał go jako genialnego fryzjera, który zrewolucjonizował podejście do kobiecego piękna. To właśnie on wprowadził krótkie fryzury dla kobiet – symbol wyzwolenia lat 20. Był wizjonerem mody, artystą w świecie fryzjerstwa i niekwestionowaną ikoną stylu w przedwojennej Francji. Pracował z największymi gwiazdami tamtych czasów: od Coco Chanel, przez Edith Piaf, aż po Wallis Simpson.
Ale Antoine był kimś więcej niż tylko stylistą. Był rzeźbiarzem, kolekcjonerem sztuki, ekscentrykiem. Kochał życie, teatr i barwność. Potrafił zamienić własne mieszkanie w pałac luster. W jego świecie nie było miejsca na nudę – była za to przestrzeń na fantazję.
Dlaczego mnie inspiruje?
W Moon Blossom opowiadam o kobiecości, która ma wiele odcieni. Ale jest jeden element, który powtarza się wciąż na nowo: potrzeba autentyczności. Antoine miał odwagę być sobą. Był Polakiem, który podbił Paryż. Artystą, który nie bał się przekraczać granic. Człowiekiem, który myślał poza centrum – właśnie dlatego nazwałam kimono Excentric DNA.
Excentric DNA – ekstrawagancja z przymrużeniem oka
Inspiracją do stworzenia wzoru była jego słynna stylizacja z portretu namalowanego w 1927 roku przez Keesa Van Dongena – Antoine jako Budda. Antoine pozuje tam w niebiesko-złotych spodniach w panterkę, zaprojektowanych przez jego wieloletnią współpracowniczkę Sarę Lipską. Obraz zawsze mnie zatrzymuje w Muzeum Narodowym. Jest w nim coś z figlarności, z nieprzejmowania się konwenansami. Tego też chciałam w kimonie.
Excentric DNA to pierwsze kimono w historii Moon Blossom, które miało najpierw nazwę, a dopiero potem powstał do niego wzór. Przeszłam przez trzy wersje druku, zanim znalazłam idealną. Finalna paleta to intensywny kobalt, głęboki fiolet i limonka na czerni. Kolory, które krzyczą, ale z klasą. Dla kobiet, które mają w sobie ten nieuchwytny gen ekscentryczności – i czasem chcą go pokazać światu.
Z Masajami, z humorem, z luzem
Sesja zdjęciowa w Tanzanii była jak wyjęta z moich marzeń (albo z głowy Antoine’a). Ubrana w Excentric DNA, z wielkimi masajskimi koralami, zaproszona do wspólnego tańca przez samego syna wodza – pozwoliłam sobie na lekkość, zabawę, odrobinę szaleństwa. Takie właśnie jest to kimono: pełne koloru, nonszalancji i wewnętrznego wdzięku. Antoine byłby zachwycony.
Pozwól sobie na więcej
Excentric DNA nie jest dla każdego. Ale jeśli czujesz, że masz w sobie coś niebanalnego – to kimono przypomni Ci, że bycie sobą to najpiękniejszy gest odwagi.
Sprawdź kimono Excentric DNA na moonblossom.eu – i ubierz się w lekkość, z przymrużeniem oka.
