Spicy Blush i historia z Bali
O Boże, jak ja zachwyciłam się zdjęciami Aleksandry z Bali.
Moim zdaniem wyglądała na nich jak tropikalna nimfa. Długie rozpuszczone włosy, soczysta zieleń egzotycznych roślin i Spicy Blush w odcieniach fuksji, pomarańczy i różu stworzyły razem obraz, od którego trudno było oderwać wzrok. Patrząc na te fotografie, miałam wrażenie, że kimono i krajobraz znalazły się dokładnie tam, gdzie powinny.
I najwyraźniej nie tylko ja miałam takie odczucie.
Podczas pobytu na Bali Aleksandra regularnie słyszała komplementy od kobiet z różnych stron świata. Balijki, turystki i przypadkowo spotkane podróżniczki zwracały uwagę na jej kimono. Trudno się temu dziwić. Spicy Blush to jeden z tych wzorów, które mają w sobie naturalną energię. Nie dlatego, że domagają się uwagi, ale dlatego, że są pełne życia, koloru i wakacyjnej lekkości.
